Hejka wszystkim! Jak już wcześniej pisałam, wraz z Aanimą będziemy umieszczać tutaj fragmenty z opowiadania, więc nie przedłużając - Zaczynajmy ^.^!
Zacznijmy więc od pierwszego pościku napisanego przez Aanimę:
Dziś, tak jak w każdy piątek zrobiłem sobie całodniowy trening i teraz o godzinie nie wiem której, (ale wiem, że jest ciemno) wracam do mieszkanka. Po tak wykańczającym treningu, człowiekowi takiemu jak ja, marzy się tylko, by położyć się w miękkim łóżeczku. Moja pościel pachniała kwiatami, a łóżko było miększe niż sobie to zapamiętałem...
- AAA!!! Czemu w moim łóżku jest jakiś, obleśny facet?!-Nagle nie wiem czemu, budzi mnie jakiś dziewczęcy krzyk. Po czym ten ktoś wali mnie patelnią w twarz!
- Co ci kurcze dziewczyno odbiło?!- Spytałem, bo naprawdę nie wiedziałem o co jej chodzi. No przecież wczoraj, na imprezie się do mnie kleiła i się pytała czy jej nie odprowadzę, zgodziłem się bo była tak pijana, że myślałem, że se coś zrobi. Potem padło pytanie czy nie wejdę do środka, czy jakoś tak, a ja na to, że mam dziewczynę(myślę, że gdybym powiedział coś innego to by chyba na siłę mnie tam wciągnęła i musiałbym się kisić w jednym pomieszczeniu z pijaczką). No i tyle. A teraz się wydziera sam nawet nie wiem jak głośno, żebym się wynosił! Nie rozumiem tych dziewczyn...
- WYNOŚ SIĘ Z MOJEGO MIESZKANIA!!!- Walnęła mnie tyle razy patelnią, że wyleciałem przez okno które było obok łóżka. Na szczęście (w nieszczęściu) wpadłem do kontenerów na śmieci.(Ależ tam śmierdziało!!!) Wydostałem się stamtąd.
- WSTRĘTNA DZIEWUCHO! JAK MOGŁAŚ MNIE TAK POBIĆ?!- Wykrzyczałem w stronę okna. A wtem, uderzyła mnie wyrzucona przez okno patelnia!(Jeny, mam już jej dość!)
- Spadaj palancie!- wykrzyczała w tej samej chwili gdy patelnia odbiła się od mojej twarzy, spadając na ziemię, robiąc przy tym huk, który lekko przygłuszył słowa dziewczyny.Obróciłem się i poszedłem bardzo powolnym krokiem(przecież ta dziewucha mnie tak pobiła, że ledwo można by było mnie poznać) w kierunku następnego miasta. Nogi mnie bolały po tym treningu i bijatyce z patelnią, więc wziąłem z ziemi kij, by móc się na czymś podeprzeć. Chodziłem z tym kijem, przygarbiony i marudziłem jak stary dziadyga. Po moim wyglądzie można powiedzieć, że naprawdę takiego przypominałem. Wtem zrobiło się jasno, a ja spostrzegłem, że przechodziłem obok nocnego targu, drogę teraz rozjaśniały najprzeróżniejsze światełka. Białe, złote, czerwone, niebieskie i wiele innych. Byli tam różni kupcy, a sam targ rozciągał się przez chyba całą tą uroczą mieścinę. Nagle zauważyłem anioła, znaczy się ładną, nie! PIĘKNĄ dziewczynę... Miała złote włosy i jakiś czarny strój(nie znam się na obecnych trendach i nie opiszę wam go) Podszedłem do niej.
Następny post został napisany przeze mnie:
No dobra, moja lista zadań jest już wypełniona... Choć może przejrzę ją jeszcze raz... Hmm... "Okradzenie rodziny Beadrine z wszelkich dóbr materialnych" - Wykonane. Drugie, "Podpalenie domu... Kogoś tam" - Wykonane. Trzecie, "Zabicie Rina Beadrine" - Wykonane. Na dziś były tylko trzy... Nie zarobię zbyt wiele, ale leprze coś niż nic. No to teraz muszę pójść do gildii, pokazać tą kartę z dowodami i dostać kasę. No a potem zwiać. Zdjęłam z pleców czarny plecak i włożyłam do niego płaszcz - Było w nim bardzo gorąco. Zaraz po tym wyciągnęłam mapę i założyłam plecak z powrotem. Teraz powinnam iść do miasta Villa Town - Stwierdziłam patrząc na mapę. Wreszcie będę mogła kupić coś lepszego, nie uśmiecha mi się jedzenie dzień w dzień suchego chleba. No to czekają mnie ok. dwie godziny piechoty, zanim tam dojdę... Jej, wreszcie! Wreszcie dotarłam do tego miasta. Zdążyło się już bardzo ściemnić. Na głównej ulicy, na nocnym targu jarzyły się wielokolorowe światła. Piękne, bardzo piękne to miasto. Góruje na top 5 najczęściej i najchętniej odwiedzanych miast turystycznych. Gdy miałam wejść do środka jednej z restauracji, doszły mnie jakieś jęki. Zdziwiło mnie to. Odwróciłam się i spojrzałam na prawo. Szedł tam jakiś gostek. Fuujj, jeny, co to za staruch? Wygląda jak... Lepiej nie będę tego komentować. Cały poobijany, brudny, podrapany i do tego kuleje. Ledwie co idzie. Fuj. Co z nim jest nie tak, że się tak na mnie gapi?! Lepiej pójdę stąd, nie chcę mieć z nim nic do czynienia. Podszedł do mnie wyrzucając kij za siebie, przez co zaczął się przewracać. Po chwili zapytał mnie o rękę. CO DO DIABŁA?!
- CHYBA ŚNISZ! WYNOCHA, DZIADYGO! - Natychmiastowo przywaliłam mu w łeb z pięści. Ten tylko wbił się trochę w ziemię a z jego głowy poleciała para.
Walnęła mnie w głowę i upadając trochę się wbiłem w ziemię.Należało mi się. Jak tak można zaczepić obcą, piękną, złotowłosą dziewczynę? No dobra można było, ale z moim obecnym wyglądem i koordynacją to było od początku skazane na porażkę. Wstałem, ogarnąłem się w granicach moich możliwości i się ukłoniłem.(mam nadzieję, że wyglądam co najmniej normalnie)
- Przepraszam! Nie chciałem cię przestraszyć ani obrzydzić, tak naprawdę do tego czynu pchnęła mnie twoja powalająca uroda i piersi.- Nie wiem, po jakiego grzyba ja powiedziałem na końcu o tych piersiach... Jestem Idiotą.
- Z-znaczy się... Umm... Chodziło mi o to, że... Nie mogłem się tobie obszeć?- Mam wrażenie, że zaraz zginę marnie...
Jeny, jak tak można zaczepić obcą osobę i wyjechać na powitanie z takim tekstem?! Ludzie potrafią zaskoczyć swoją inteligencją i kontaktami międzyludzkimi! Szczególnie, że ten to już naprawdę wygląda na osobę z niskim IQ... Choć jak to się mówi, nie powinnam oceniać książki po okładce... Pewnie sobie dzieciak żarty robił. Przynajmniej będzie miał nauczkę. Tak, uważam go za dzieciaka, pomimo że ma pewnie tyle samo lat co ja. No dobra, za ostro zareagowałam, trzeba by było przeprosić.
- C-Co do diaska? CO ŻEŚ TY DO DIASKA POWIEDZIAŁ?! - Znowu puściły mi nerwy po tym co powiedział. Tym razem uderzyłam go dwukrotnie i trochę mocniej. Dziwię się, że po tym jak go potraktowałam wciąż nic nie zrozumiał.
- Akurat, kiedy miałam odpuścić musiałeś dowalić z kolejnym głupim tekstem?! Co jest z tobą do diaska, żeby do obcej osoby z takim tekstem wyjeżdżać?! - Wrzasnęłam na niego pytająco, nie mogłam zrozumieć takiego zachowania. Co ci faceci mają w tych swoich głowach?!
Ze zniecierpliwieniem oczekujemy waszych ocen, odnośnie tego opka ^.^!
Z góry dziękujemy ^.^!
Z góry dziękujemy ^.^!






Trochę błędów stylistycznych i składniowych, powtarzające się wyrazy. Zmieniłabym też układ tekstu na wyrównany. Ale tak jest bardzo śmieszne, podoba mi się, tylko popracujcie nad szczegółami, bo ciężko się to czyta z tymi błędami. :)
OdpowiedzUsuńJak chcesz, oceń mój I rozdział. Piszę od nowa opowiadanie, napisz w komentarzu co o nim myślisz --- > http://blooogsaymyname.blogspot.com/2016/05/i.html
Serio aż tyle O.O?! Ok, zastosujemy się do Twoich rad, ale jakby co to w sumie nie zwracałyśmy zbytnio uwagi na błędy. Poza tym w opowiadaniach grupowych nie zwraca się zbytnio uwagi na błędy. Ale i tak postaramy się nad tym popracować, ale to już od daaaalszych postach, bo większość jest już napisana tylko muszę je tutaj zamieścić.
UsuńA, z chęcią odwiedzę!!